Księga: = +
O mnie
Linki
Fanlistingi
Archiwum:
2003: IX X XI XII
2004: I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2005: I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
KONTAKT
@
Białoruś :) 2005-12-19 17:18:32


Chciałam napisać coś o wyjeździe na Białoruś, ale Truskawa mnie uprzedziła i właściwie napisała wszystko co chciałam. Odebrało mi wenę.
Ja dodam tylko, że po tym wyjeździe mam cały czas wielkiego lola na twarzy, co znaczy, że mam świetny humor :D

skomentuj (7)

____________

Sto lat! :D 2005-09-04 14:28:32


Mój blog obchodził wczoraj 2 urodzinki :) Cieszę się, że tak długo wytrwałam. Teraz trochę posumowań:
1. Napisałam 69 notek.
2. Komentarzy było 235.
3. Wpisów do księgi - 320.

Wiem, że mogłoby być tego więcej, ale i tak jestem z siebie dumna, że tyle wytrwałam, mimo dwóch dłuższych przerw (ponad 3 miesiące).

A jak już to przeczytaliście to przeczytajcie poprzednią notkę napisaną parę dni temu :)

skomentuj (10)

____________

Wakacje 2005-09-01 12:46:46


No i koniec :) Nie pisałam nic przez ten czas, bo nie miałam kiedy, za dużo się działo. Teraz czas mam, więc troche powspominam :)

Tegoroczny obóz był najgorszym w moim życiu. Towarzystwo w podobozie (i nie tylko) oraz kadra sprawiły, że nie wspominam go zbyt dobrze. Sprawił to też brak jakichkolwiek zajęć, które by mnie zaciekawiły i z których wyniosłabym jakąkolwiek wiedzę. Jedynym powodem, dzięki któremu przetrzymałam obóz były dziewczyny z drużyny. Wiem, że one mają podobne odczucia.

Przez następne dwa tygodnie siedziałam w Wejherowie. Spotykałam się z ludźmi, którzy nigdzie nie powyjeżdżali i było fajnie. W każdym razie nie nudziłam się.

13 sierpnia wyleciałam do Niemiec. Na miejsce dotarłam bez bagażu, bo ten zamiast moim samolotem poleciał samolotem do Londynu. Dostałam go z powrotem po połowe mojego pobytu, ale jakoś bez ciuchów przeżyłam :) Spędziłam trochę czasu z kuzynkami, nie robiąc nic, ale nie nudząc się. Odwiedziliśmy ogród botaniczny, który wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Piękno przyrody nie ma granic, wierzcie mi :)

Kilka dni po przylocie pojechałam na zlot Okręgu Pomorskiego ZHR (i nie tylko). Było to 27. W niedzielę organizowaliśmy happening dla mieszkańców Gdańska pt. "Spacer w czasu PRL". Utworzyliśmy pochód 1-majowy, reszta ludzi obstawiała punkty, na których ludzie mogli m. in. zapisać sie do partii i dostać legitymację, spróbować druku na powielaczy i napisać hasło wolnościowe na murze. Następnego dnia mieliśmy zabawy wodne. Pływaliśmy na bananie, motorówkach, windserfingu nad morzem w Gdyni, a potem na kajakach "zwiedzaliśmy Gdańsk" płynąc przez Motławę. We wtorek pojechaliśmy do Garczyna gdzie spotkałam wielu ludzi, z któymi się dawno nie widziałam, a z którymi kiedyś miło spędzałam czas. Byli to między innymi faceci z piątki, którzy teraz też, tak jak na Lednicy, nie pozwolili nam zmarznąć i pozwolili nam pośmiać się (szczególnie Madzia robiąc kameleona :D). Razem z nimi brałyśmy udział w zabawach oraz w festiwalu i koncercie Majesticów ("Chodźcie tu wszyscy i bawcie się z nami, dzisiaj jest wieczór z Majesticami") i "jakiejś Ćmy" (;D). Następnego dnia obstawiałyśmy mszę z okazji 25-lecia Solidarności (i nudno było).

Po krótce to byłoby chyba wszystko, jak sobie coś ważnego przypomnę to jeszcze to dodam do tej notki, bo teraz zbytnio nie mam siły, bo na zlocie nie pozwolili nam się wyspać.

skomentuj (2)

____________

Relacja na żywo :) 2005-06-18 23:40:05


15 minut temu wróciłam z koncertu. Po raz drugi usłyszałam na żywo Wersję de Lux (z najlepszym klawiszowcm - Dzikim :)) i Rahmel. Krótko mówiąć było świetnie (żeby nie użyć słowa uznawanego za niecenzuralne ;)). WySKAkałam się za wszystkie czasy na WdL. Na Rahmelu już nie było tak fajnie, bo za dużo ludzi weszło. Parę razy dostałam z glana w nogę (tak to jest jak się wchodzi w pogo w trampkach), parę razy w twarz z łokcia, a to juz nie było zbyt przyjemne. Niezbyt przyjemne też było ślizganie się po mokrych ciałach facetów bez koszulek. Mimo tego (i mimo, że co chwilę nawalał prąd) bardzo mi się podobało. I tyle ;)

skomentuj (7)

____________